Mam pierwszą grupę inwalidzką. A jak chodzi o nogę, to jestem po operacji. Od małego chodziłem na palcach, tak się urodziłem.
Pracuję tu 2 lata. Na początku człowiek się trochę wstydził, ale wszystko wytłumaczyli i się nauczyłem. Dobrze się tu czuję. Grabię plewię, piorę pościel, myję naczynia, zamiatam, sprzątam pokoje. Zależy co danego dnia nam powie instruktor. Czasem chodzę do kuchni po chleb, jajka, zależy ilu jest gości w hotelu. Wszystko na spokojnie i wesoło. Bardzo lubię tu w Caritas pracować, bo wtedy czas ucieka szybko. Dobrze się dogaduje ze wszystkimi i nie ma problemu.