Kiedy byłam dzieckiem, to zawsze z mamą, z tatą chodziliśmy do Kościoła. Ale Pana Boga znalazłam kiedy miałam lat 23. Im gorzej było w moim życiu, tym bliżej niego byłam. I tak znalazłam Go. Nie mogę powiedzieć, że mam święty spokój, ale wiem, że Pan Bóg trzyma mnie za rękę. Tak jest mi łatwiej, bo wiem, że mam Ojca, który roztacza opiekę nade mną. Był taki moment, kiedy mocno uwierzyłam. Zaczęłam chodzić do kościoła. Sama. Po prostu biegłam tam, szukałam Go. Nastało takie uświadomienie, że jeśli przeżyłam ten kryzys, to przeżyję wszystko z Panem Bogiem.
Przyjechałam kiedy wybuchła wojna. Wyjechałam pierwszego dnia wojny, kiedy w naszym mieście lotnisko zostało zbombardowane. Wtedy zdecydowałam się uciekać. Było strasznie. Było okropnie obudzić się rano. Był alarm, 4 wybuchy. Było to na tyle straszne, że podjęłam natychmiast decyzję. Nie oglądałam już żadnych wiadomości, w jednym momencie spakowałam najważniejsze rzeczy do plecaka, wzięłam dzieci i to wszystko. Na granicy z Polską było tak dużo ludzi, że staliśmy jakieś 12 godzin. Stałam tam z dziećmi przez całą noc. Było bardzo zimno.
Najpierw szukałam kursu języka polskiego, bo to było podstawą, żeby znaleźć się w innym państwie. Potem byłam wolontariuszem i tak dostałam pracę. Jako wolontariusz pracowałam 1,5 miesiąca. Pierwszy kontakt, pomagałam ludziom na korytarzu. Starsze osoby nie mogły sobie poradzić. Jak dojechać? Jak znaleźć lekarza? Wszystko robiłam, co było potrzebne w tym pierwszym momencie. Dziewczyny w Caritas szukały wolontariuszy i sprawdzały, którzy z wolontariuszy dobrze pracują. Po jakimś czasie dostałam pracę.
W Caritas jestem odpowiedzialna za kurs języka polskiego, nabór chętnych, tworzenie nowych grup, współpracę z nauczycielem i dokumentację. Zajmuję się tez klubem seniorów. Bardzo mi się tu podoba, bo mogę pomagać innym ludziom, mogę też swoje umiejętności, zdolności zastosować. Podoba mi się to, że ludzie są tacy wierzący jak ja i chętnie pomagają innym ludziom.
Chciałabym wrócić do domu, kiedy tam będzie spokojnie. Zachód Ukrainy – Iwanofrankowsk.